ORANGE EKSTRAKLASA – Lech – Groclin 2:2

April 14th, 2007

Piłkarze Lecha Poznań nie mają w tym sezonie szczęścia w meczach z Groclinem Grodzisk. Podopieczni Franciszka Smudy doznali dwóch porażek z lokalnym rywalem w rozgrywkach Pucharu Ekstraklasy. Poznaniacy przegrali także minimalnie w pierwszym pojedynku ligowym tych drużyn jesienią. Dzisiaj na Bułgarskiej lechici byli bardzo blisko przerwania tej fatalnej passy, ponieważ jeszcze w 90. min. prowadzili 2:1, ale ostatnie słowo należało do gości. W doliczonym czasie gry bramkę na wagę remisu zdobył Adrian Sikora.

Lech objął prowadzenie w kontrowersyjnych okolicznościach. Igor Kozioł popełnił fatalny błąd, który próbował potem naprawić, ale w efekcie skierował piłkę do własnej bramki.
Druga połowa należała do rezerwowych – Jacka Dembińskiego i Adriana Sikory. Najpierw do wyrównania doprowadził strzałem głową Sikora. W 72. min. również głową drugiego gola dla gospodarzy zdobył Dembiński, który rozgrywał 300. spotkanie na boiskach polskiej ekstraklasy.
Kiedy kibice Lecha świętowali już zwycięstwo, na listę strzelców wpisał się Sikora.

Lech Poznań – Groclin Grodzisk 2:2 (1:0)
Bramki: Igor Kozioł (26 min. – samobójcza), Jacek Dembiński (72 min.) – Adrian Sikora dwie (51 min., 90 min.)
Sędziował: Grzegorz Gilewski (Radom).
Widzów: 15 000.

Więcej w poniedziałkowym wydaniu Głosu Wielkopolskiego lub www.prasa24.pl

Autor artykułu: SZKI

SPÓŁDZIELNIE – Kłos bez domu

April 14th, 2007

Robert Kłos wpłacił pieniądze na mieszkanie w Koziegłowach. Kiedy postanowił sprawdzić, co dzieje się z jego wkładem mieszkaniowym okazało się, że pieniądze znajdują się co prawda na koncie, ale poznańskiej spółdzielni „Wielkopolanki”.

Ponad 20 lat temu Robert Kłos wziął pożyczkę z zakładowego funduszu mieszkaniowego. 65 tysięcy wpłacił do ówczesnego Wojewódzkiego Związku Spółdzielców, które mieściło się przy ulicy Gronowej w Poznaniu.
– Byłem drugi w kolejce do przydziału. Miałem otrzymać mieszkanie w Koziegłowach – wspomina Robert Kłos.
Kłos przydziału nie doczekał się jednak do dziś. Nadal zajmuje z matką niewielkie mieszkanie w Poznaniu. Teraz planuje ślub. Z przyszłą żoną chcieliby zamieszkać „na swoim”. Postanowił więc sprawdzić, co dzieje się z jego wkładem mieszkaniowym w Koziegłowach.
– Pracownicy spółdzielni w Koziegłowach potrzebowali aż tygodnia na ustalenie, co stało się z moimi pieniędzmi – opowiada. – Okazało się, że znajdują się na koncie bankowym należącym do poznańskiej Spółdzielni Mieszkaniowej „Wielkopolanka”.
– Pan Kłos jest członkiem naszej spółdzielni – potwierdza Ewa Borowiak, główna księgowa Spółdzielni Mieszkaniowej im. 23 Lutego w Koziegłowach. – Pieniądze z pożyczki nigdy jednak do nas nie wpłynęły. Wielokrotnie informowaliśmy o tym fakcie zainteresowanego.
Borowiak twierdzi, że po rozwiązaniu Wojewódzkiego Związku Spółdzielców, część oczekujących na mieszkanie osób została przydzielona Spółdzielni Mieszkaniowej „Wielkopolanka”. Mimo że Roberta Kłosa przypisano do spółdzielni w Koziegłowach, jego pieniądze pozostały na koncie bankowym „Wielkopolanki”.
– „Wielkopolanka” wpłaciła pieniądze syna na bardzo niskooprocentowany rachunek – żali się matka pana Roberta. – Poinformowano nas, że w każdej chwili możemy wypłacić pieniądze. Jednak kwota, która kiedyś była znacząca, dzisiaj na pewno nie wystarczy na zakup mieszkania.
Nie wystarczy, bo na koncie „Wielkopolanki” znajduje się zaledwie 156 złotych.
– Potwierdzamy, że taką kwotę możemy wypłacić zainteresowanemu – mówi Izabela Geperd z SM „Wielkopolanka”. – Nie potrafimy wytłumaczyć, dlaczego pieniądze nie zostały przekazane spółdzielni w Koziegłowach. W naszym archiwum nie ma żadnych dokumentów na ten temat.

Autor artykułu: Katarzyna Wozińska, Katarzyna Fertsch

PLESZEW – Ulgi za brak wody

April 14th, 2007

Władze miasta ogłosiły wczoraj, że mieszkańcy otrzymają ulgi za kilkutygodniowy brak wody pitnej.
– Choć informację, że woda nie nadaje się do picia otrzymaliśmy z sanepidu dopiero 19 marca, a próbki były pobrane już 13 marca, postanowiliśmy, że ulga dla mieszkańców będzie obowiązywała od dnia pobrania próbek – poinformował burmistrz Pleszewa Marian Adamek.

Przyznał, że na życzenie wodociągów mieszkańcy odkręcali na kilkadziesiąt minut krany, by szybciej przepłukać wodociąg. – Za to pleszewianie także otrzymają ulgi. Będzie to upust w opłatach za ścieki – dodał burmistrz.

Kto zapłaci mniej?

Jan Rowecki, prezes Przedsiębiorstwa Komunalnego, do którego należą wodociągi, oświadczył, że ulgi za wodę będą 100-procentowe, a opłaty za ścieki zostaną obniżone o 15 procent (w zależności od ilości pobranej wody).
Najmniejsze upusty (za 18 dni) otrzymają mieszkańcy wsi Rokutów i Brzezie, gdzie wodę podłączono najwcześniej (30 marca). Mieszkańcy Pleszewa, Kowalewa, Korzkwiew, Piekarzewa, Zielonej Łąki za 25 dni.
Nadal nie ma wody pitnej we wsiach Lenartowice, Zawady, Zawidowice, Grodzisko, Pardelak, Pacanowice, Prokopów i Suchorzew. W piątek sanepid pobrał próbki do badań. Wyniki powinny być znane najpóźniej w poniedziałek. – Mieszkańcy tych miejscowości otrzymają ulgi za okres od 13 marca do chwili dopuszczenia przez sanepid – zapowiedział Jan Rowecki. Na takie same ulgi mogą liczyć także pleszewskie firmy.

Wojewoda nie pomoże

Sanepid wystawił już miastu rachunek na 13 tysięcy złotych za badania wykonane do 31 marca. Wodociągi spodziewają się kolejnego rachunku za kwiecień.
W piątek otwarto oferty na budowę stacji uzdatniania wody. Wybrano firmę Hydro-Marko z Jarocina, która dała najniższą cenę 3,3 miliona złotych. Miasto otrzymało na budowę stacji niemal 3 miliony złotych dotacji, więc z własnych funduszy będzie musiało dołożyć tylko 300 tysięcy złotych.
Burmistrz, pytany o pomoc wojewody, odparł, że na razie skończyło się na słowach. – Wojewoda stwierdził, że w budżecie województwa nie znajdzie pieniędzy na pomoc dla nas – mówił Marian Adamek.

Autor artykułu: JJ

Unia przeciw Unii

April 14th, 2007

W niedzielne popołudnie zawitają do Leszna tarnowskie Jaskółki. Konfrontacja dwóch Unii, w drugiej kolejce mistrzostw ekstraligi, zwiastuje niebywałe emocje. Początek meczu na stadionie imienia Alfreda Smoczyka o godzinie 17. W I lidze Start Gniezno zmierzy się na własnym torze Lotos Gdańsk, PSŻ/Milion Team Poznań walczyć będzie w Lublinie, a Intar/Lazur Ostrów z RKM w Rybniku.

Przed tygodniem tarnowianie na własnym torze pokonali 46:44 mistrza Polski, Atlas Wrocław. Leszczynianie przegrali 44:49 w Toruniu z Unibaksem, i konfrontacja z tarnowską imienniczką, jest okazją do rehabilitacji. W grodzie Kopernika lider leszczyńskich Byków, Leigh Adams, był trochę osamotniony, a w ekipie biało-niebieskich zawiedli najmłodsi Robert Kasprzak i Jurica Pavlic oraz Damian Baliński i Robert Miśkowiak. – Unia Tarnów jest bardzo mocna, ale my nie możemy przegrywać meczów w Lesznie – powiedział Jarosław Hampel, jeden z liderów ekipy pod wodzą trenera Czesława Czernickiego. – Zapewniam, że ani jeden kibic nie będzie się nudził na leszczyńskim stadionie – prorokuje Tomasz Gollob.
Unia Leszno: Jarosław Hampel (9), Robert Miśkowiak (10), Krzysztof Kasprzak (11), Damian Baliński (12), Leigh Adams (13), Mateusz Jurga (14) Robert Kasprzak (15)
Unia Tarnów: Tomasz Gollob (1), Marcin Rempała (2), Janusz Kołodziej (3), Peter Ljung (4), Rune Holta (5), Danił Iwanow (6), Kamil Zieliński (7).
W I lidze również nie powinno zabraknąć porywających wyścigów. Start Gniezno, o godzinie 15, na stadionie przy ulicy Wrzesińskiej, podejmuje w niedzielę Lotos Gdańsk. Beniaminka znad Bałtyku do zwycięstwa poprowadzić mają liderzy: Duńczyk Bjarne Pedersen, finalista Grand Prix, Tomasz Chrzanowski i mistrz Europy Krzysztof Jabłoński, wychowanek czerwono-czarnych. W grodzie Lecha dojdzie do konfrontacji braci Jabłońskich. Młodszy z nich, Mirosław, przywdziewa plastron Startu. – Simon Stead ma w sobotę trenować na torze w Gnieźnie i dopasować swoje silniki – powiedział trener Startu Jan Krzystyniak.
Intar Lazur Ostrów do Rybnika wyjeżdża bez Łukasza Jankowskiego, który poddany zostanie operacji wiązadeł w kolanie i prawdopodobnie wznowi treningi po miesięcznej rehabilitacji. Z Rybnickim Klubem Motorowym wystartuje w drużynie z południowej Wielkopolski aż pięciu „legionistów” – Mikael Max, Charlie Gjedde, Joe Screen, Peter Karlsson i Morten Risager.
Poznańskie Skorpiony ścigać się będą Towarzystwem Żużlowym w Lublinie. Podopieczni trenera Mirosława Kowalika w starciu z Koziołkami nie stoją na straconej pozycji. Do Lublina poznaniacy wyjeżdżają z kapitanem, Andrzejem Huszczą.

Autor artykułu: Jacek Portala

POZNAŃ – Tramwaj uderzył w ciężarówkę

April 13th, 2007

Na skrzyżowaniu ulic Przybyszewskiego i Mercelińskiej doszło dzisiaj około godziny 15.15 do groźnego wypadku. Tramwaj linii numer 7, jadący w stronę ulicy Grunwaldzkiej, zderzył się z samochodem ciężarowym. Kierowca i motorniczy trafili do szpitala. Kierujący pojazdem MPK został zwolniony do domu. Kierowcę ciężarówki, z licznymi obrażeniami i połamanymi żebrami, zatrzymano na obserwacji.

Policjanci, którzy przybyli na miejsce zdarzenia, wyznaczyli objazd ulicą Marcelińską.
Przyczyny wypadku zbada policja. Ze wstępnych ustaleń wynika, że winnym zderzenia był kierowca ciężarówki.

Autor artykułu: KAEF

Przełożony mecz

April 13th, 2007

Konińscy kadeci MKS MOS Gim6 Dalen według pierwotnego terminarza 10 marca mieli rozegrać spotkanie z UKS Kwiatowe Poznań. Ten mecz wielkopolskiej ligi kadetów przełożono na 29 kwietnia. Konininaie zmierzą się z poznanską drużyna w hali MOSiR przy ulicy Dworcowej o godzinie 10.00.

Autor artykułu: PIT

KALISZ – Ukradł z bankomatu

April 13th, 2007

Nieznany sprawca wyciągnął z torebki należącej do 37-letniej kaliszanki portfel z kartą bankomatową, dowodem osobistym, kartą pracowniczą oraz kartką z zapisanym numerem PIN. Złodziej zdołał wypłacić z bankomatu 1200 zł.

Autor artykułu: EMKA

KONIN – One w Oskardzie

April 13th, 2007

Spektakl zatytułowany ,,One’’ będzie można obejrzeć w Górniczym Domu Kultury “Oskard” w Koninie już 23 kwietnia o 17.00 i 19.30. jest to sztuka jednej z najciekawszych współczesnych dramatopisarek anglojęzycznych Pam Gems. Sztuka wyreżyserowana przez Krzysztofa Zaleskiego odkrywa przed widzem świat kobiet. Jak mówi reżyser: “To historia czterech kobiet. To cztery rozmaite wrażliwości, życiowe wybory, tęsknoty, pragnienia.”

Ana, Dusia, Ryba i Viola to zwykłe, młode kobiety, ze zwykłymi problemami: “chłodna realistka”, “kura domowa”, “karierowiczka”, “zbuntowany dzieciak” to role, które przyjmują w życiu codziennym. Pozornie łączy je tylko wspólne mieszkanie. W rzeczywistości jednak, w jednym miejscu i czasie pojawiają się cztery skrajnie różne osobowości o odmiennych pragnieniach i celach.

Bohaterki próbują dostosować się do sytuacji życiowej, w której znalazły się z własnego wyboru bądź też przez zupełny przypadek. Każda z nich musi odpowiedzieć sobie na decydujące pytanie: co dalej zrobić ze swoim życiem? Czy pójść na kompromis ze światem i poddać się biegowi wydarzeń? Czy może przeciwnie, walczyć i nie poddawać się? “One” to opowieść o byciu kobietą – taką, która usiłuje odkryć własne pragnienia i pogodzić je z rzeczywistością.

Spektakl swą premierę miał w Teatrze Komedia w Warszawie , a występują w nim gwiazdy teatralne i telewizyjne: Małgorzata Kożuchowska, Dorota Landowska, Edyta Olszówka oraz Beata Ścibakówna. Patronat nad spektaklem w Koninie objęło ,,Życie Konina’’.

Autor artykułu: AS

POZNAŃ – Wykopali bramę na Wrocław

April 13th, 2007

Pracownicy firmy budowlanej wykonujący prace na nowej trasie tramwajowej na Rataje dokonali ciekawego odkrycia. W trakcie robót ziemnych przy placu Wiosny Ludów natrafiono na kolejne relikty dawnej Bramy Wrocławskiej. – To jedna z największych i najciekawszych bram miejskich – mówi Zbigniew Karolczak, który z ramienia Muzeum Archeologicznego nadzoruje wykopy. – Trafiono na sam przyczółek bramy której sklepienie ciagnęło się w strone ulicy Wrocławskiej i skręcało w stronę Starego Rynku.Wykopane obmurowanie pochodzić może nawet z XIV wieku.
Brama Wrocławska była jedną z czterech bram miasta. Wszystkie wybudowano w końcu XIII wieku, a rozebrali je Prusacy pod koniec XVIII wieku.

Autor artykułu: KRIS

KONIN – Wyobraźnia bez granic

April 13th, 2007

Dzieci i młodzież z konińskiego Ośrodka Edukacji Twórczej, prowadzonego przez Jadwigę Werhun, wzięły udział w Ogólnopolskim Finale ,,Destination Imagination” – Otwock 2007. Rywalizowały z 40 drużynami z całej Polski zajmując wysokie lokaty w poszczególnych grupach wiekowych.

,,Destination Imagination” – to międzynarodowy, edukacyjny program twórczego
rozwiązywania problemów w praktyce, w którym dzieci z całego świata podejmują dwa rodzaje wyzwań: drużynowe i ,,na już”

- Drużynowe to takie dokładnie obmyślone łamigłówki. Dzielą się na pięć kategorii.
W wyzwaniu technicznym zadaniem drużyny jest zbudowanie oryginalnego urządzenia lub pojazdu. W scenicznym muszą w twórczy sposób pokazać rozwiązanie jakiegoś problemu poprzez teatralne opowiedzenie stworzonej przez drużynę historii. Do tego dochodzą jeszcze trzy inne kategorie. Natomiast wyzwanie ,,Na już” to sprawdzian

samodzielności, szybkości, błyskotliwości i odwagi w myśleniu twórczym. Czas na ich
realizację podczas konkursu jest zawsze ograniczony Jak widać jest to wszystko dość skomplikowane, dlatego program skierowany jest do zdolnych dzieci – opowiada Jadwiga Werhun, psycholog, trener.

Skomplikowane, ale nie dla 19 małych i dużych koninian. W tym roku do Otwocka pojechały trzy drużyny w wieku od 9 do 18 lat. Na co dzień chodzą do szkół podstawowych, gimnazjum, liceum. Edukacja powszechna nie daje im tyle możliwości twórczego rozwoju co Destination Imagination.

Dlatego tak chętnie chodzą na zajęcia do Ośrodka Edukacji Twórczej.
Przygotowania do Finału ,,DI” trwały pół roku. Przez ten czas dzieci i młodzież musiały przygotować scenariusz, muzykę, scenografię. stroje, gadżety. Najwięcej problemów było z tymi ostatnimi.

- Urządzenia musiały się ruszać, obracać, świecić, dawać specyficzne, ściśle określone efekty. Warto dodać, że dzieci muszą je zrobić same przy użyciu bardzo prostych materiałów – informuje Małgorzata Popiołek, drugi trener.
Powszechne zainteresowanie podczas finału w Otwocku wzbudziły gadżety przygotowane przez najstarszą drużynę.

- Pracowaliśmy nad nimi kilka tygodni. KCI, czyli kolor, cień, iluminacja był metaforą wirującej ziemi. Zrobiliśmy go przy wykorzystaniu płyt DVD, drutów, folii. Kula obracała się dzięki wiertarce. Natomiast drugi gadżet za pomocą specjalnie ustawionych luster.rozdzielał strumień światła tworząc własne pasmo kolorystyczne – mówi 16-letni Michał Kubacki, najmłodszy członek najstarszej drużyny.

Właśnie ona w swoim zadaniu i kategorii wiekowej zdobyła pierwsze miejsce w Wyzwaniach ,,Na już”.
Kolejny finał ,,Destination Imagination” za nimi. Teraz myślą już o następnym, bo ich wyobraźnia nie zna granic.

Więcej zdjęć obejrzysz w FOTOGALERII Życiu Konina

Autor artykułu: Olga Żaryn